30.11.-1 | Lucyna Maksymowicz, Politechnika Koszalińska

Nasze dziecko rozpoczyna edukację - jak skutecznie wspierać przekraczanie progu przedszkola i szkoły

W dobie społeczeństwa informacyjne­go, szerokiego dostępu do Internetu i środków masowego przekazu zmienia się postrzeganie funkcji szkoły i przed­szkola. I choć większość dorosłych (ro­dziców, nauczycieli) wie, co należałoby zmienić, decydenci odpowiadający za edukację naszych dzieci mają problem z podejmowaniem właściwych decyzji.
To, co dzieje się w polskiej oświacie, trudno nazwać reformą, niemniej jed­nak w ostatnich latach obserwujemy próby wprowadzania zmian. Jednym z takich zabiegów jest obniżenie wieku, w którym dziecko rozpoczyna eduka­cję szkolną. Właśnie temu zagadnieniu chciałabym poświęcić kilka uwag na po­czątek. Słuchając sporów na ten temat, rzadko odnajduję rzeczowe argumenty, przeważają emocjonalne zachowania, które nie proponują konstruktywnych rozwiązań, za to wywołują niepokój wśród rodziców i ich pociech. W wielu krajach dzieci rozpoczynają edukację już w wieku czterech lat i nie jest to problemem. Niestety, system kształ­cenia wygląda tam zupełnie inaczej, podobnie jak warunki pracy. Póki co, za pobyt dzieci w naszych przedszkolach trzeba płacić, a obniżenie czesnego od września 2013 r. spowodowało wyco­fanie wielu ofert edukacyjnych, takich jak rytmika, taniec czy nauka języka obcego. Ze zdumieniem wysłuchałam stwierdzenia przedstawiciela naszego rządu, że przedszkole jest po to, aby był nad dzieckiem nadzór i zabawa. Na przestrzeni lat wychowanie przed­szkolne ewoluowało z funkcji jedy­nie opiekuńczej do dydaktyczno-wy­chowawczej, wspomagającej rozwój dziecka i wreszcie przygotowującej do szkoły. Poprzez zabawę dziecko uczy się otaczającego świata i siebie. Ale to temat na oddzielny artykuł. Dla tych dzieci, które nie korzystały wcześniej z przedszkola, klasa zerowa stanowi pierwsze ogniwo systemu edukacji. To poziom inicjacyjny, swoisty pomost, którego zadaniem jest przygotowanie i wprowadzenie dziecka do szkoły.
 
Od dwóch lat do zerówki zapra­szane są dzieci pięcioletnie. chciała­bym rozważyć, czy sporne pytanie zadawane ostatnio przez rodziców powinno dotyczyć wieku dziecka, czy raczej określenia jego dojrza­łości szkolnej, a więc stwierdzenia, czy osiągnęło taki stopień rozwoju umysłowego, emocjonalno-społecznego i fizycznego, który umożliwia mu podjęcie nauki w szkole. A może uwaga rodziców powinna być w pierw­szej kolejności skupiona na sprawdze­niu warunków, jakie oferuje polska szkoła pięciolatkom i sześciolatkom. Czy ktoś z rodziców zadał sobie pytanie, ile metrów kwadratowych powinno przypadać na jednego ucznia w klasie (dziecka w przedszkolu)? To chyba po­winno zainteresować opiekunów dzieci z chorobami układu oddechowego! Im więcej przestrzeni, tym więcej tlenu, a tym samym lepsza koncentracja. Czy nadużyciem jest stwierdzenie, że pol­skiemu więźniowi oferuje się, zgodnie z przepisami, większą przestrzeń? Może warto poszukać argumentów na to, aby zespoły klasowe liczyły mniej niż 28 osób (np. w klasie pierwszej!?), co ostat­nio znowu staje się normą. Wystarczy zmierzyć powierzchnię sali.
 
Zacznę jednak od diagnozowa­nia rozwoju. Każdy rodzic może sam sprawdzić, jak rozwija się jego dziecko, chociaż obowiązek diagnozy gotowo­ści szkolnej spoczywa na nauczycielu przedszkola. Ocena dojrzałości fizycz­nej dokonywana jest przez lekarza i obejmuje między innymi: ukształ­towanie kośćca i mięśni, sprawność narządów zmysłu, sprawność ruchową czy rozwój narządów wewnętrznych. Chciałabym od razu zaznaczyć, że w po­niższym tekście pragnę zwrócić uwagę jedynie na wybrane wskaźniki rozwoju, które uznaje się za szczególnie istotne w nauce czytania, pisania oraz liczenia. Rodzice powinni być przekonani, że ich dziecko w danym momencie rozwojo­wym jest w stanie spełnić wymagania, jakie postawi przed nim szkoła. Znajo­mość wymienionych poniżej aspektów, warunkujących efektywność procesu uczenia się, jest ważna również z tego powodu, iż możemy sami wspierać konkretne umiejętności dziecka, pro­ponując odpowiednie zabawy.1

Codzienne rozmowy, gry i spacery z dzieckiem mogą stać się doskonałą okazją do obserwacji jego zachowania i emocji, jakie towarzyszą mu w trakcie wykonywania różnych czynności. Po niżej podam przykłady różnych zadań, które będą odpowiadały wybranym aspektom rozwojowym dziecka, a jed­nocześnie wskażą, które umiejętności są ważne w procesie uczenia się.
 
Samoświadomość dziecka to ważny obszar określający gotowość szkolną. Dziecko rozpoczynające eduka­cję powinno znać swoje imię, nazwisko, adres zamieszkania, wiedzieć, czym zaj­mują się rodzice itp. Nawet niektóre czte­rolatki radzą sobie z tym bardzo dobrze.
 
Sprawność manualna jest bardzo ważna ze względu na naukę pisania. Sprawdzamy, czy dziecko potrafi ryso­wać linie poziome, pionowe, ukośne, faliste czy literopodobne (znane nam szlaczki). Ciekawe zadania znaleźć moż­na w czasopismach dziecięcych (np. „Świerszczyk”” „Cudaczek i Przyjaciele”). Zanim dziecko rozpocznie naukę pisa­nia, musi ćwiczyć sprawność rąk po­przez lepienie, malowanie, układanie, ale także poprzez zabawy i gry ruchowe.
 
Orientacja przestrzenna: w sche­macie własnego ciała (prawa, lewa stro­na) i ciała drugiej osoby. Rozumienie pojęć prawa - lewa strona, wyżej - niżej, góra - dół, środek itd. jest niezbędne w codziennym życiu, pozwoli dobrze orientować się w przestrzeni i swo­bodnie rozmawiać o tym, co znajduje się wokół dziecka. Myślę, że niektórzy rodzice pamiętają jeszcze zabawy mu- zyczno-ruchowe z dzieciństwa, kiedy śpiewaliśmy: „do przodu prawą rękę daj, do tyłu lewą rękę daj i uśmiechnij się.. Na s. 17 podane są przykładowe zadania dla dziecka, sprawdzające jego orien­tację przestrzenną. Celowo skorzysta­łam z gotowych wzorów, które rodzice mogą odnaleźć na stronie internetowej MEN1. Znajdują się tam materiały dla dziecka, stanowiące gotowe narzędzie diagnostyczne opracowane przez Elż­bietę Tokarską i Jolantę Kopałę.
Ocenie percepcji wzrokowej służyć mogą różnego rodzaju układanki obrazkowe, wyszukiwanie cech podob­nych lub różniących. Na s. 17 znajdują się przykładowe zadania testowe.
 
Percepcja słuchowa. Nie wystar­czy, że dziecko potrafi odróżniać dźwięki (warkot samolotu, przejeżdżający samo­chód, dzwonek.). W nauce czytania i pisania bardzo ważny jest słuch fonematyczny, czyli odróżnianie dźwięków odpowiedzialnych za mowę. Możemy powiedzieć proste zdanie (np. „Kotek pije mleko”) i poprosić dziecko, aby po­wiedziało, ile wyrazów usłyszało w tym zdaniu. Następnie bawimy się, dzieląc wyrazy (analiza) na sylaby, na głoski lub tworząc wyrazy (synteza) z sylab i głosek. Szukanie wyrazów rozpoczynających się na określoną głoskę i wiele innych, po­dobnych ćwiczeń może ułatwić dziecku w przyszłości naukę czytania i pisania.
 
Rozwój mowy i myślenia - to kolejny bardzo ważny aspekt kształto­wania się gotowości szkolnej dziecka. Człowiek od urodzenia przechodzi kilka etapów rozwoju mowy: melodii (głu- żenie, gruchanie, gaworzenie), wyrazu, zdania. Od trzeciego roku życia rozpo­czyna się kształtowanie mowy swoistej. Rozwój mowy jest uzależniony od roz­woju intelektualnego dziecka i odwrot­nie. Rozwój intelektualny jest wprost proporcjonalny do rozwoju mowy. Im większy jest zasób pojęć dziecka, tym łatwiej mu zrozumieć, o czym jest mo­wa w czytance (opowiadaniu, bajce). Historyjka obrazkowa, którą dziecko ma ułożyć według logicznej kolejności i opowiedzieć, jest doskonałym ćwicze­niem sprawdzającym oraz doskonalą­cym rozwój mowy i myślenia.
 
Znajomość elementarnych po­jęć matematycznych. Od dziecka roz­poczynającego edukację szkolną wy­maga się znajomości liczebników głów­nych w zakresie 10, ale nie chodzi tylko o techniczną stronę liczenia. Ważne, by umiało porównywać zbiory określonych przedmiotów równolicznych i różno- licznych, zauważać różnice w relacjach między tymi zbiorami (więcej, mniej). Rodzice często chwalą się, że ich przed­szkolak zna już wszystkie litery lub po­trafi liczyć do 20 (100)! Nie zawsze zdają sobie sprawę, że droga od znajomości liter do czytania jest daleka, podobnie ma się rzecz z cyframi. Bardzo ważne jest wspomaganie rozwoju operacyjne­go rozumowania. Jeśli pokazujemy dzieciom na rysunkach kilka zbiorów, w tym równolicznych, np. zbiór pięciu choinek i zbiór pięciu cukierków, a na­stępnie prosimy o wskazanie tych zbio­rów, w których jest tyle samo elemen­tów, to zobaczymy różne reakcje dzieci. Te, które „myślą operacyjnie na pozio­mie konkretnym”, skupiają się na liczbie elementów i nie zwracają uwagi na ich cechy jakościowe. Dla pozostałych - ro­zumiejących na poziomie niższym - nie jest oczywiste, że 5 choinek i 5 cukier­ków to tyle samo, dla nich choinki są przecież większe. W ich myśleniu cechy jakościowe dominują, potrzeba czasu i ćwiczeń, aby potrafiły oderwać„liczeb- ność zbioru” od jakościowych cech ele­mentów należących do zbioru. Ponie­waż bardzo dużo polskich uczniów wy­kazuje trudności w uczeniu się mate­matyki, polecam rodzicom poradniki opracowane przez Edytę Gruszczyk-Kolczyńską. 

Podstawowe wiadomości dziec­ka na temat zawodów, środków loko­mocji (samolot, pociąg, autobus...), urządzeń domowych (lodówka, pralka, kuchenka.), znajomość roślin czy zwierząt również ma istotne znaczenie w osiągnięciu gotowości szkolnej. Jak często znajdują rodzice czas na space­ry do parku, do lasu, na basen czy do teatru, kina - to wszystko przekłada się potem na wiedzę i funkcjonowanie na­szego dziecka nie tylko w szkole.
Lateralizacja - stronność ciała: Moje dziecko jest leworęczne, czy to problem? Jednym z ważnych czynni­ków rozwoju ruchowego dziecka jest postępujący proces lateralizacji, który najczęściej ustala się około 6. roku życia. Przewaga jednej strony ciała nad drugą nie pojawia się od razu, lecz rozwija się stopniowo, stąd u małych dzieci obserwujemy na początku oburęczność. Funk­cjonalna dominacja jednej ze stron ciała związana jest z dominowaniem jednej z półkul mózgowych. U większości z nas zaznacza się przewaga prawej strony ciała (ręka, oko, noga) nad lewą. Mówimy wtedy o modelu lateralizacji jednorodnej prawostronnej. Lewostronna lateralizacja jest wtedy, kiedy cała lewa strona (ręka, oko, noga) pracuje sprawniej niż strona prawa. Problem pojawia się w przypad­ku dominacji niejednorodnej, inaczej skrzyżowanej. W takich przypadkach leworęczność występuje jednocześnie z prawoocznością i prawonożnością lub odwrotnie. Przy dominującej prawej ręce, dominuje jednocześnie lewe oko, lewa noga. Najbardziej sprzyjająca sy­tuacja, która jest podstawą koordyna­cji wzrokowo-ruchowej, to taka, kiedy oko i ręka dominują po tej samej stronie (nieważne, prawej czy lewej). Kiedy obserwujemy codzienne zabawy dziecka, warto zwrócić więc uwagę na to, którą ręką podnosi i podaje przed­mioty, czy też, do którego oka przykłada lunetę. Jeśli mamy wątpliwości, możemy poprosić o wykonanie kilku przygoto­wanych zadań (nawlekanie korali na nitkę, przekładanie kart, zaglądanie przez dziurkę do butelki itp.) i powtórzyć je kilka razy po upływie jakiegoś czasu, aby mieć pewność. Jest to ważne, bowiem zaburzenia procesu lateralizacji są powo­dem występowania trudności w uczeniu się. Leworęczność również może być na początku problemem dla dziecka. Nasze pismo zostało dostosowane bowiem do czynności ręki prawej, piszemy od strony lewej do prawej. Dziecko leworęczne za­słania sobie to, co pisze, zamazuje litery, jeśli pisze piórem. Wymaga więc pomo­cy od dorosłego, ustawienia zeszytu pod kątem, zakupu specjalnych nożyczek itp. Więcej możemy na ten temat poczytać w literaturze.
Wspominam o tym, bowiem wśród trójki moich własnych dzieci syn okazał się leworęczny. Niestety, nie mógł liczyć na wsparcie uczących go nauczycieli. W takich sytuacjach dobrze byłoby, gdyby dziecko mogło liczyć na pomoc i zrozumienie rodziców.

Jak wspomniałam wcześniej, oprócz rozwoju intelektualnego oceniamy tak­że dojrzałość emocjonalną i społeczną. Od ucznia wymaga się bowiem coraz większej samodzielności, rozumienia i wykonywania poleceń, umiejętności komunikowania swoich potrzeb oraz zachowywania się zgodnie z określony­mi w grupie regułami. Dziecko nie tylko musi chcieć się uczyć (interesować nauką czytania, pisania, liczenia), ale także chcieć być uczonym przez innych; nie zważa wtedy na pojawiające się trudności i nie­powodzenia, bo jego zainteresowanie problemem jest silniejsze.
Uogólniając, można powiedzieć, że dziecko, które swobodnie posługuje się mową, poprawną pod względem gramatycznym i dźwiękowym, które rozumie podstawowe pojęcia, zasady i wykazuje się innymi, wymienionymi powyżej umiejętnościami, powinno być gotowe do podjęcia obowiązku szkolnego. Dojrzałość szkolna zależy również od innych czynników, w tym doświadczeń życiowych dziecka, które sprawiają czasami, że potrzebuje ono więcej czasu, aby zainteresować się nauką. Bywa jednak i odwrotnie. Czte­rolatek potrafi zaskoczyć nas swoją dojrzałością i niezwykłymi umiejętno­ściami. Nie powinno więc być dylema­tów, w jakim wieku dziecko ma rozpo­czynać edukację, tylko czy jest gotowe do uczenia się, bez względu na to, czy będzie uczyło się w domu, czy w przed­szkolu. Jeśli nauczyciel lub rodzice mają wątpliwości, czy dziecko osiągnęło doj­rzałość szkolną, trzeba skonsultować się z poradnią specjalistyczną (psycho­logiczno-pedagogiczną). Można wnio­skować o pozostawienie dziecka rok dłużej w przedszkolu. Nieporozumie­niem bowiem jest skierowanie go do szkoły, jeśli nie jest gotowe, a następnie pozostawianie na drugi rok w pierwszej klasie, bo nie było w stanie nauczyć się czytać. Przyczyny trudności w ucze­niu się często wynikają z konkretnych problemów rozwojowych, które trze­ba rozwiązać. Brak wsparcia ze strony psychologa, logopedy czy terapeuty (utrudniony dostęp do specjalistów, brak etatów w szkołach) nie zmieni sy­tuacji osoby powtarzającej rok, a dodat­kowo tylko utrudni jej społeczne funk­cjonowanie.
 
Oczywiście na bardziej lub mniej udany start edukacyjny dziecka ma również wpływ otoczenie, w tym sala, przestrzeń ogródka - placu zabaw, pro­gram zajęć oraz nauczyciel. Oddzielny problem stanowi bardzo skromne wy­posażenie sal i klasopracowni. Przy szko­łach w dalszym ciągu brakuje placów zabaw. Właśnie rozpoczął się nowy rok szkolny 2013/2014, odwiedziłam więc kilka szkół, aby sprawdzić, jak postępują zmiany w dostosowywaniu przestrzeni na przyjęcie pięciolatków w zerówkach i sześciolatków w klasach pierwszych. W salach pierwszaków bardzo często nie ma miejsca na dywanik, gdzie moż­na byłoby zmienić pozycję ciała i zrobić przerwę na zabawę. Na dwie - trzy kla­sy pierwsze jest jedna wspólna sala do zabaw. Pośpiesznie tworzone są place zabaw na terenie boiska. A w szatniach szkolnych okazuje się, że pięciolatek nie sięga do piętrowych szafek! Jest pro­blem również z sanitariatami, które nie są przystosowane dla maluchów. Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Jest dla dziecka dodatkowym stresem i nikt za to nie odpowiada! Tylko w nielicz­nych szkołach stworzone warunki speł­niają potrzeby najmłodszych.
 
Problemy adaptacyjne trzylatków
Od lat obserwujemy trudności u dzie­ci w adaptacji do nowego środowiska. Nie jest to sytuacja niezwykła, bo każ­dy potrzebuje czasu na to, aby oswoić się z czymś dla niego nowym. Dla dziecka w wieku przedszkolnym jest to dodatkowa trudność ze względu na rozwijający się dopiero układ nerwowy. Trzylatek potrafi być impulsywny, silnie wyraża emocje, które często są nieade­kwatne do siły bodźca. Potrafi cieszyć się cały dzień z małego drobiazgu lub rozpłakać się na widok srogiej miny. Jego reakcje są zmienne i nietrwałe. Dopiero następuje rozwój uczuć wyższych: intelektualnych (ciekawość), społecznych (współczucie), estetycznych (odczucie piękna) - dzięki wychowaw­czemu oddziaływaniu środowiska.
 
Na dziecko rozpoczynające edukację w nowym środowisku (w przedszkolu, w zerówce, w pierwszej klasie...), działa wiele czynników społecznych, także patogennych. W takich sytuacjach pojawiają się reakcje przystosowawcze i obronne. O zaburzeniach adaptacyj­nych mówimy wtedy, kiedy dziecko zamiast przystosować się do nowej sytuacji, nieświadomie uruchamia mechanizmy obronne. Jeżeli zachowania adaptacyjne nie są wystarczająco silne, mogą pojawić się nawet zaburzenia nerwicowe jako reakcja na sytuację trudną, z którą dziecko nie jest w stanie sobie poradzić. Często obserwujemy wtedy u dziecka dodatkowe objawy w postaci:
  • zaburzeń wegetatywno-soma- tycznych (odmowa połykania pokarmów, jedzenia, łaknienia; na­wykowe wymioty; moczenie mi­mowolne nocne i dzienne.);
  • zaburzeń ruchowych - tiki mię­śni twarzy: mruganie, grymasy, tiki oddechowe (chrząkanie), tiki wo­kalne (nagłe powtarzanie dźwię­ków, słów); zaburzenia snu, często w postaci lęków nocnych; nawyki ruchowe (ssanie palca, obgryzanie paznokci.);
  • zaburzeń mowy (logonerwice) - „spieszczanie” jąkanie, afonia hi­steryczna (utrata głosu); mutyzm selektywny1 (wybiórczy).
Zarówno rodzice, jak i nauczyciele powinni w tym okresie bacznie obser­wować dziecko i przyjść mu z pomocą, kiedy jego własne sposoby radzenia z trudnościami okazują się nieskutecz­ne. Nie wolno nam przegapić sygnałów wysyłanych z prośbą o pomoc.
 
Od kilku już lat w większości pol­skich placówek realizowane są progra­my wstępnej adaptacji do przedszkola. Główna idea polega na tym, aby rodzice i ich pociechy mogli już w maju-czerw- cu pojawić się pierwszy raz w przed­szkolu, poznać otoczenie, nauczyciela. Rodzice wraz z dziećmi mogą uczestni­czyć w zajęciach otwartych. Programy te przynoszą pozytywne efekty, pod warunkiem, że rodzice rozumieją ich wagę i znajdują czas, aby w nich uczest­niczyć. To naturalnie organizowane sytuacje, w których dziecko oswaja się z nowym środowiskiem. Tuż przed roz­poczęciem edukacji przedszkolnej, jak i w pierwszym okresie warto jeszcze pamiętać o tym, aby:
  • wyjaśniać, dlaczego nasza pociecha musi chodzić do przedszkola,
  • dużo rozmawiać i opowiadać o przedszkolu (czytać opowiada­nia),
  • nie straszyć dziecka przedszkolem (np. tam będziesz musiał zjadać wszystko),
  • przedstawić pozytywny, ale niewy- idealizowany obraz przedszkola,
  • należy wcześniej przygotować dziecko do pierwszego rozstania z rodzicami (zostawić u dziadków, przyjaciół),
  • uczyć samodzielności (mycie, ubie­ranie, jedzenie...),
  • stwarzać możliwości kontaktu z ró­wieśnikami.
Już w trakcie edukacji przedszkol­nej procesowi adaptacji sprzyjać bę­dzie:
  • krótkie pożegnanie w przedszkolu; nieokazywanie dziecku własnych rozterek,
  • ubieranie dziecka w strój łatwy do samodzielnego nakładania i zdej­mowania (spodnie na gumki, kap­cie na rzepy.),
  • przynoszenie przez dziecko wła­snych przytulanek, poduszeczek,
  • włączanie się rodziców do drob­nych prac i uroczystości,
  • pytanie nauczyciela o to, czy dziec­ko wszystko zjadło; czy nawiązuje kontakty z rówieśnikami; czy nie sprawia problemów wychowaw­czych.,
  • uczęszczanie rodzeństwa do jednej grupy,
  • regulowanie czasu pobytu dziecka,
  • nieskładanie obietnic dziecku, któ­rych nie można będzie dotrzymać itp.

Dziecko przewlekle chore w przedszkolu i w szkole
Dodatkowe problemy mogą pojawić się w sytuacji, kiedy dziecko jest przewlekle chore. Dotyczy to nie tylko mukowiscy- dozy, ale także astmy, alergii, padaczki, cukrzycy i innych problemów zdrowot­nych. Decyzję dotyczącą edukacji wła­snego dziecka - bez względu na to, czy jest przewlekle chore, czy nie - rodzice powinni zawsze podejmować, kierując się jego potrzebami i możliwościami. W przypadku edukacji przedszkolnej zadanie jest ułatwione, bowiem dopiero zerówka jest obowiązkowa.
 
Rodzice trzylatka muszą dokonać wyboru, biorąc, niestety, pod uwagę nie tylko to, co jest lepsze dla dziecka, ale także własne możliwości finansowe, nie każdego bowiem stać na dłuższy urlop wychowawczy lub prywatną opiekunkę. Część rodziców zdecydo­wanie uważa, że środowisko domowe dla maluchów jest bardziej sprzyjające rozwojowo niż żłobek czy przedszkole. Trudno nie zgodzić się z taką uwagą, zwłaszcza w przypadku dzieci przewle­kle chorych, bowiem zarówno w żłob­kach, jak i przedszkolach grupy dzieci są bardzo liczne. Niestety, spotykamy się również z nieodpowiedzialnością in­nych rodziców, którzy przyprowadzają do przedszkola dziecko przeziębione. Przy licznych grupach trudno szybko zauważyć zainfekowaną osobę, a jeśli nawet, to i tak trzeba czekać na rodzica, który chore dziecko musi odebrać. Taka sytuacja w konsekwencji naraża dzieci o obniżonej odporności. Problem jest również w przypadku zażywania leków, np. enzymów trawiennych do posiłku, czy też wykonywania inhalacji. Jeśli trzylatek z mukowiscydozą musi iść do przedszkola, warto zrobić rekonesans i wybrać placówkę z dobrymi warun­kami i życzliwą kadrą (która będzie chciała podać leki i pamiętać o tym).

Dobrym rozwiązaniem może być wy­bór przedszkola integracyjnego (lub z oddziałami integracyjnymi), bowiem w placówkach tego typu mamy więcej przestrzeni, mniej osób w grupie i ka­drę przygotowaną do pracy z dziećmi
o specjalnych potrzebach (niepełnosprawni ruchowo, intelektualnie, przewlekle chorymi). Niestety, często więcej jest chętnych niż oferowanych miejsc.
 
Dziecko z mukowiscydozą mogło­by bezpiecznie chodzić do przedszkola, gdyby miało zapewnioną wszechstron­ną opiekę. Uwaga ta dotyczy także szkoły. Brak możliwości godzenia nauki szkolnej z zabiegami rehabilitacyjnymi sprawia, że znaczna część osób rezygnuje ze szkoły podejmuje nauczanie indywidualne, a ta forma oprócz niewątpliwych zalet ma również minusy: ogranicza kontakty z rówieśnikami, prowadząc do izolacji i samotności. Dodatkowo niski wymiar godzin powoduje zwiększanie zaległości i gorsze szanse w wyborze szkoły czy stu­diów w przyszłości. Warto więc zabiegać o to, aby znalazło się w szkole miejsce i czas na inhalacje, a także wsparcie od­powiednich osób. Szkoda, że szkoła sa­ma nie występuje z inicjatywami wspar­cia dziecka przewlekle chorego. Powinny takie sytuacje regulować odpowiednie rozporządzenia.
 
Oceniając z perspektywy dwu­dziestu pięciu lat, zauważam większe otwarcie na potrzeby dzieci przewlekle chorych, chociaż to wciąż kropla w mo­rzu. W dalszym ciągu daleko nam do opieki, jaką otrzymują chorzy w krajach zachodnich. Nie wolno się jednak pod­dawać, zdeterminowani i konsekwent­ni w podejmowanych działaniach, bę­dziemy w końcu w stanie „wywalczyć” odpowiednie dla przewlekle chorych warunki. Tego jednak nikt za nas (rodzi­ców) nie zrobi.
Moje własne dzieci, w tym także przewlekle chore, rozpoczynały eduka­cję dopiero od zerówki. W obecnej sy­tuacji podjęlibyśmy taką samą decyzję. W trakcie całej szkoły tylko okresowo korzystały z nauczania indywidualnego. Całemu procesowi edukacji szkolnej towarzyszyła świadoma, ale trudna współpraca z gronem pedagogicznym. Także walka o przysługujące prawa, jeśli taka zachodziła konieczność. Rzadko, ale spotykaliśmy się również ze zrozu­mieniem. I nie chodziło o taryfę ulgo­wą, ile o trafne rozpoznawanie potrzeb i możliwości ucznia przewlekle cho­rego. Trzeba znaleźć w sobie siły, aby przez to przejść i wspomóc dziecko, jeśli nie można liczyć w tym zakresie na odpowiedzialne za to instytucje. Mam nadzieję, że współczesnym rodzicom będzie już łatwiej, bo pewne szlaki zo­stały przetarte. Nie twierdzę jednak, że nie będzie problemów. Pod wieloma względami warunki życia, opieki zdro­wotnej czy edukacji są w naszym kraju wciąż na niewystarczającym poziomie.
 
Nasza starsza córka ukończyła już studia i podjęła pracę, druga studia do­piero rozpoczyna. I jeszcze raz podkre­ślę, że nie o to chodzi, aby nasze dzieci kończyły studia. Każdy musi odnaleźć własne zainteresowania, odkryć pasje. Jeśli ktoś chce, może też studiować. Niektórym choroba przewlekła odbiera prawo do marzeń, a tak być nie powin­no! Zmaganie z chorobą przewlekłą to wciąż w naszym kraju duże obciążenie finansowe, edukacja zaś, chociaż teo­retycznie bezpłatna, także obciąża do­mowy budżet. Warto o tym pamiętać i pewne sprawy wcześniej zaplanować. Musimy mieć świadomość, że to od nas, rodziców, w dużej mierze zależy jakość edukacji naszego dziecka i to już od wczesnego dzieciństwa, które uznaje się za fundament prawidłowego rozwoju.
 
Bibliografia
1. Bogdanowicz M. Leworęczność u dzieci, War­szawa 1985.
2. Bogdanowicz M. Psychologia kliniczna dziec­ka w wieku przedszkolnym, Warszawa 1989.
3. Gruszczyk-Kolczyńska E., Zielińska E. Dzie­cięca matematyka. Książka dla rodziców i na­uczycieli, Warszawa 1997.
4. Skibińska H. Praca korekcyjno-kompensacyjna z dziećmi z trudnościami w pisaniu i czytaniu, Bydgoszcz 2001.
5. Tokarska E. i Kopała J. Diagnoza przedszkolna dziecka w ostatnim roku wychowania przed­szkolnego (www.men.gov.pl/images/pdf/pro- gramy/diagnoza_zanim_bede_uczniem.pdf).


Autor: Lucyna Maksymowicz, Politechnika Koszalińska
Mukowiscydoza nr 34 




Komentarze KOMENTARZE
Zapraszamy też do dyskusji na Facebooku



Twoje imię lub nick 
Twój komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Redakcja portalu ptwm.org.pl zastrzega możliwość usuwania lub edycji komentarzy reklamowych, obraźliwych, szkalujących i naruszających ogólnie przyjęte normy współżycia społecznego. Komentarze publikowane są po akceptacji moderatora.

Zobacz także


2017-11-17
   

Konferencja Naukowa pn.: Mukowiscydoza - Rehabilitacja - Sport



Instytut Nauk o Zdrowiu Podhalańskiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Targu (PPWSZ) oraz Polskie Towarzystwo Walki z Mukowiscydozą (PTWM) zapraszają na Konferencję Naukową pn.: Mukowiscydoza - Rehabilitacja - Sport. To już druga konferencja organizowana w ramach współpracy ... czytaj całość
  

2017-11-13
   

Sprawozdanie z warsztatów- 04.11.2017 Rzeszów



4 listopada 2017 r. w budynku RORE- Kliniczny Regionalny Ośrodek Rehabilitacyjno-Edukacyjny w Rzeszowie odbyły się kolejne warsztaty na temat "Najnowsze trendy w światowej fizjoterapii" zorganizowane przez Podkarpacką Grupę Wsparcia przy współpracy z PTWM w Rabce ... czytaj całość
  

2017-10-30
   

Puromalt



Chcesz zwiększyć kaloryczność posiłku swojego dziecka? W naszym sklepie, istniej możliwość zamówienia produktu PUROMALT z datą ważności do końca grudnia 2017. Cena za opakowanie to 10,80 zł brutto. Wszystkie osoby zainteresowane zakupieniem produktu w promocyjnej cenie prosimy o ... czytaj całość
  

2017-10-02
   

Podziękowania za ufundowanie lodówek



W imieniu pacjentów Centrum Leczenia Mukowiscydozy i Zespołu Centrum w Dziekanowie Leśnym serdecznie dziękujemy panu Mateuszowi Majewskiemu za ufundowanie 12 lodówek. Dzięki temu hojnemu darowi każdy z pokojów Centrum został zaopatrzony w lodówkę - ku radości ... czytaj całość
  

2017-09-27
   

Warsztaty fizjoterapeutyczne ,,Najnowsze trendy w światowej fizjoterapii



Podkarpacka Grupa Wsparcia PTWM Serdecznie zaprasza rodziców chorych na mukowiscydozę z Podkarpacia i nie tylko na warsztaty fizjoterapeutyczne z mgr.Mikołajem ... czytaj całość
  
Więcej: Aspekty psychologiczne i wychowawcze

 
 

  AKTUALNOŚCI

  - Konferencja Naukowa pn.: Mukowiscydoza - Rehabilitacja - Sport 2017-11-17
  - Sprawozdanie z warsztatów- 04.11.2017 Rzeszów 2017-11-13
  - Puromalt 2017-10-30
  - Podziękowania za ufundowanie lodówek 2017-10-02
  - Warsztaty fizjoterapeutyczne ,,Najnowsze trendy w światowej fizjoterapii 2017-09-27
  - Rok szkolny 2017-09-01
  - Sportowa rehabilitacja chorych na mukowiscydozę - przedłużenie terminu rekrutacji uczestników projek 2017-08-21
  - Sportowa rehabilitacja chorych na mukowiscydozę 2017-08-03
  - Resource Diabet Plus 2017-07-18
  - Jubileusz XXX- lecia PTWM 2017-06-28

  Szkolenie Falenty 2017

  - Program szkolenia w Falentach 2017-06-12
  - XVIII ZWYCZAJNE WALNE ZEBRANIE CZŁONKÓW PTWM 2017-04-14

  KONFERENCJE, WARSZTATY (zapisy)

  - Postępowanie żywieniowe w mukowiscydozie 18.02 2017-02-06
  - Konferencja naukowa MUKOWISCYDOZA- DIAGNOZA I TERAPIA 2016-11-22
  - Domowa rehabilitacja chorych na mukowiscydozę z województwa kujawsko-pomorskiego 2016-05-06
  - Spotkanie z Marszałkiem Adamem Struzikiem w Szpitalu w Dziekanowie Leśnym 2016-04-21
  - 28.04. Mazowiecka Grupa Wsparcia 2016-04-18
  - Warsztaty fizjoterapeutyczne i żywieniowe dla rodziców chorych na mukowiscydozę w Poznaniu 2016-04-18
  - OGŁOSZENIE O REKRUTACJI DO PROJEKTU Drużyna Muko 2016-04-07
  - OGŁOSZENIE O REKRUTACJI UZUPEŁNIAJĄCEJ DO PROJEKTU Kompleksowa rehabilitacja domowa chorych na muko 2016-04-04
  - NOWY PROJEKT BEZPŁATNE PORADNICTWO DLA CHORYCH NA MUKOWISCYDOZĘ współfinansowanie ze środków PEFRON 2016-04-01
  - DOMOWA REHABILITACJA CHORYCH NA MUKOWISCYDOZĘ Szkolenie dla pracowników (fizjoterapeutów) 2016-03-31

  BAZA WIEDZY

  - Zakażenia w mukowiscydozie - wskazówki dla osób biorących udział w wydarzeniach PTWM 2016-08-25
  - KOMPLEKSOWA OPIEKA NAD CHORYM NA MUKOWISCYDOZĘ- Program 2016-06-14
  - XVII ZWYCZAJNE WALNE ZEBRANIE CZŁONKÓW PTWM POŁĄCZONE Z WYBORAMI WŁADZ PTWM 2016-04-04
  - KOMPLEKSOWA OPIEKA NAD CHORYM NA MUKOWISCYDOZĘ 2016-04-04
  - :) 2016-01-22
  - Infekcje wirusowe układu oddechowego u chorych na mukowiscydozę 2015-10-29
  - Jak raczkujemy z dożylną antybiotykoterapią domową 2015-10-15
  - Indywidualny tryb nauczania 2015-10-07
  - Koncentratory tlenu stacjonarne w ramach NFZ 2015-05-06
  - Zespół uzależnienia od Internetu – epidemia XXI wieku? 2015-04-22